Prima aprilis

prima aprilis, dzień radosny na początku kwietnia, gdy ludzkość nie bierze odpowiedzialności za żarty

Pierwszy kwietnia stanowi dzień na tyle wyjątkowy, że znany jest pod swoją łacińską nazwą prima aprilis. To ukochane święto wszystkich śmieszków, mogących przeznaczyć ten czas na płatanie figli, z których wyjdą obronną ręką.

Basen dla fok w Termach Maltańskich? Koperkowy krem do psich łapek? Hybrydowy lakier do paznokci zmieniający kolor pod wpływem nastroju? Kawa o smaku herbaty, a może herbata o smaku jajek z majonezem? Choć wszystkie te innowacje brzmią intrygująco, musimy Was zawieść – to tylko kilka oryginalnych wytworów wymyślonych na potrzeby prima aprilis.

Historia prima aprilis

Prima aprilis zaczął być obchodzony już w okresie średniowiecza. Istnieje kilka przypuszczeń dotyczących genezy tego zwyczaju. Według jednego z nich wywodzi się on z kwietniowych obchodów święta bogini Ceres – Cerialii. Ta odpowiedniczka greckiej Demeter, zgodnie z mitologią, poszukując swojej porwanej przez boga podziemnego świata córki, została wyprowadzona w pole za pomocą psikusa. Druga teoria dotyczy innych rzymskich uroczystości – Veneralii, które pozwalały na wszelkiego rodzaju żarty, kawały i wygłupy.

Dawniej wierzono, że w prima aprilis duchy mszczą się na żywych, sprowadzając na nich różnorodne nieszczęścia. Chrześcijaństwo zaczęło łączyć pierwszy kwietnia z postacią zdrajcy Jezusa – Judaszem Iskariotą, wskazując, że wtedy się on urodził. Miało to tłumaczyć, dlaczego dzień ten był związany z kłamstwem, oszustwem i nieprawdą.

Polski prima aprilis zawitał z Niemiec w XVI wieku
Co oznacza prima aprilis
na dokumencie widniała data prima aprilis

Obchody prima aprilis w dawnej Polsce

Prima aprilis dotarł do Polski z Europy Zachodniej za pośrednictwem Niemiec w XVI wieku. Już wtedy obchodzono go podobnie jak dziś. O zwyczaju wspomniał nawet Wacław Potocki, poeta żyjący w XVII stuleciu: „Prima Aprilis, albo najpierwszy dzień kwietnia/ Do rozmaitych żartów moda staroletnia”.

1 kwietnia starano się nie robić rzeczy poważnych, a zwłaszcza nie podpisywać żadnych umów czy innych zobowiązań. W ten dzień opowiadano zmyślone historie, płatano sobie nawzajem figle, a także naśmiewano się z nieostrożnych ludzi.

1 kwietnia dzisiaj

Obecnie prima aprilis postrzegany jest jako radosne święto, okazja to wymyślania żartów, z których śmieje się nie tylko ich inicjator, ale również pozostałe osoby. Zaliczają się do nich m.in. zabawne i nieprawdziwe anegdotki, podkładanie różnego rodzaju śmiesznych gadżetów (np. sztucznych pająków) czy rozpowszechnianie zmyślonych informacji.

W dzień żartów możemy się spodziewać zalewu informacji tyleż szokujących, co nieprawdziwych. Gazety, organizacje i firmy (a nawet uczelnie wyższe) prześcigają się w tworzeniu co dziwniejszych historii, które mimo swojego nieprawdopodobnego brzmienia trafią do kogoś, kto w nie uwierzy. Niektóre z nich przeszły już do historii.

Zalicza się do nich np. jowiszowo-plutonowy efekt grawitacyjny wymyślony przez Patricka Moore’a. Ten nieprawdziwy fenomen astronomiczny miał zredukować grawitację Ziemi na krótką chwilę. Informacje na jego temat ogłoszono podczas audycji stacji BBC 1 kwietnia 1976 roku o godzinie 9:47. Już chwilę później do radia zaczęły napływać telefony osób, które doświadczyły niezwykłych efektów na własnej skórze – jedna kobieta twierdziła nawet, że ona i jej rodzina zaczęli unosić się z krzeseł i latać po pokoju. Problem w tym, że całe zjawisko zostało… zmyślone. Jowiszowo-plutonowy efekt grawitacyjny niestety nie istnieje.

1 kwietnia na świecie

Być może ze względu na swój radosny i mało poważny charakter prima aprilis rozprzestrzenił się na cały świat. Chociaż w ogólnym zarysie święto wygląda bardzo podobnie, w poszczególnych krajach znajdziemy różne nietypowe zwyczaje.

Kraje anglojęzyczne

W anglojęzycznej części świata prima aprilis nosi nazwę April Fools’ Day. W Wielkiej Brytanii figle płatać można tylko do godziny dwunastej, z nadejściem południa stają się one nieakceptowalne. O tym, że padliśmy ofiarą żartu, dowiadujemy się zazwyczaj, gdy usłyszymy głośne „April Fool!”.

W Irlandii popularnym primaaprilisowym żartem było wręczanie ofierze tajemniczego listu w kopercie. Wiadomość zawierała słowa „send the fool further” („wyślij głupka dalej”) i powinna zostać niezwłocznie przekazana kolejnej, niespodziewającej się niczego osobie. Podobna tradycja kultywowana była w Szkocji, z tym że tamtejsze listy zawierały udawaną prośbę o pomoc.

Włochy, Francja i Belgia

Francuskie Poisson d’avril, niderlandzkie april vis oraz włoskie pesce d’aprile łączy… ryba. Popularnym żartem jest przylepianie kartki z jej wizerunkiem do pleców niczego niespodziewającej się ofiary, która (jeśli psikus się uda) będzie paradowała z ozdobą cały dzień. Wiele szokujących informacji publikowanych tego dnia w gazetach zawiera małą podpowiedź ułatwiającą odróżnienie prawdy od fikcji, związaną z morskim żyjątkiem.

Ukraina

Humorina (ukr. Гуморина) to odeski festiwal żartów celebrowany w okolicach 1 kwietnia od 1973 roku. Do jego obchodów zaliczają się kolorowa parada, w której biorą udział poprzebierani żartownisie, darmowe koncerty, jarmarki i występy. Hasłem przewodnim zabawy jest „pierwszy kwietnia, nikomu nie wierzę” (ukr. первое Апреля, никому не верю).

Kraje hiszpańskojęzyczne

Hiszpański dzień żartów i psikusów różni się od tych obchodzonych w innych krajach świata datą. Día de los Santos Inocentes (Dzień Świętych Niewiniątek) przypada bowiem na 28 grudnia, gdy w Kościele katolickim obchodzi się wspomnienie dzieci zabitych przez Heroda. Zwyczaje różnią się zależnie od regionu; powszechnie płata się wówczas figle. W mieście Fraga młodzi ludzie obrzucają się jajami, a w prowincji Alicante rozgrywa się prawdziwa bitwa, w której bronią staje się mąka. Dzień kończy się dobroczynną galą emitowaną przez pierwszy kanał telewizji hiszpańskiej.

Rosja

Rosyjski Dzień Śmiechu (ros. День смеха) odbył się po raz pierwszy 1 kwietnia 1703 roku w Moskwie. Heroldowie na ulicach zapraszali mieszkańców miasta na niezwykłe przedstawienie. Ponieważ byli bardzo przekonujący, we wskazanym miejscu zjawiły się tłumy. Niecierpliwym widzom nie było jednak dane obejrzeć spektaklu. Wszystko, co zostało im pokazane, to unosząca się kurtyna i napis „Первый апрель — никому не верь!” („Pierwszy kwietnia – nie wierz nikomu!”).

Jak nazywany jest prima aprilis w innych językach?

Popularne żarty primaaprilisowe

Najlepsze żarty z okazji prima aprilis to te samodzielnie wymyślone, które nikogo nie krzywdzą, a wywołują uśmiech na twarzy wszystkich zaangażowanych. Jeśli jednak nie masz żadnego pomysłu na psikusa, możesz wykorzystać któryś z poniższych przykładów:

  • Udekorowanie szyb sztucznym śniegiem może pomóc oszukać naszego wybrańca, że zima wróciła. Trzeba z tym jednak uważać, nie raz bowiem zdarzyło się, że natura sama postanowiła spłatać żart i pierwszego kwietnia zaskoczyć nas minusowymi temperaturami.
  • Mydło pokryte warstwą lakieru nie będzie się pienić, a co za tym idzie nie będzie myć. Zaskoczone miny każdego czyściocha gwarantowane!
  • Przestawienie zegarka o godzinę do przodu może sprawić, że Twoja „ofiara” naje się strachu, nim dowie się, że ma jeszcze 60 minut w zapasie i roześmieje się z ulgi.
  • Podmienienie soli na cukier (lub odwrotnie) może dostarczyć dużo ciekawych wrażeń podczas śniadania.
  • Nieznaczne wyciągnięcie wtyczki od telewizora z kontaktu sprawi, że będziemy mogli podziwiać naszych domowników na różne sposoby próbujących uruchomić urządzenie. Bez skutku oczywiście. Podobny efekt odniesie wyciągnięcie baterii z pilota lub zastąpienie ich zużytymi.
  • Przyklejenie koledze z pracy (lub szkoły) na plecach karteczki z zabawnym napisem pozwoli nam przez resztę dnia obserwować reakcje jego otoczenia.

Oczywiście powyższe żarty nie są najwyższych lotów, jednak esencją prima aprilis są właśnie takie, niezbyt mądre, trochę głupkowate i trochę zabawne figle.

rzymskim zwyczajem Cerialii na cześć bogini Ceres
prima aprilis, dzień radosny na początku kwietnia, gdy ludzkość nie bierze odpowiedzialności za żarty
polski prima aprilis zawitał na początku kwietnia

Ciekawostki dotyczące prima aprilis

1 kwietnia 1683 roku Rzeczpospolita Obojga Narodów podpisała antyturecki sojusz z cesarzem rzymskim Leopoldem I Habsburgiem. Aby jednak nie było wątpliwości, że dokument jest prawdziwy, zdecydowano się datować go na wcześniejszy dzień – 31 marca.

Nie należy zakładać, że wszystkie informacje, o których dowiadujemy się 1 kwietnia, są nieprawdziwe. W sposób tragiczny przekonali się o tym mieszkańcy Hawajów w 1946 roku. Mimo że ostrzegano o możliwości jego nadejścia, wiele osób potraktowało to jako głupi żart. W wyniku kataklizmu zginęło 165 osób.

Pierwszy żart primaaprilisowy w telewizji ukazał się w 1957 roku i opowiadał o drzewie spaghetti, które miało wyrosnąć w Szwajcarii. Do zrealizowania materiału dobrze się przygotowano; zadbano o szczegóły, które sprawiły, że informacja wydawała się autentyczna. W programie pojawili się miejscowi rolnicy zrywający makaron z drzewa, a także krajowy autorytet. Plotka głosi, że udało się nabrać samego dyrektora generalnego BBC; biedak rzekomo musiał sprawdzać w encyklopedii, w jaki sposób powstaje spaghetti.

Jeden ze szpiegów, którzy przyczynili się do ujęcia irakijskiego prezydenta Saddama Husajna, nosił kryptonim April Fool (prima aprilis).

„…nie słuchaj radia, nie czytaj gazet”

Nabrałeś się na jedną z nieprawdopodobnych wiadomości? Nie przejmuj się, oznacza to tylko, że osoba, która ją wymyśliła, zrobiła kawał dobrej roboty. Jeśli chciałbyś, aby na Twojej stronie internetowej znalazł się właśnie taki artykuł zabawny, nieprawdziwy, a jednocześnie łatwy do uwierzenia albo wręcz przeciwnie – rzeczowy i specjalistyczny zleć to zadanie nam. Nasi copywriterzy potrafią stworzyć dokładnie taki tekst, jakiego potrzebujesz, a ich lekkie pióro nie ogranicza się jedynie do języka polskiego.

Posty powiązane

Privacy Preferences
When you visit our website, it may store information through your browser from specific services, usually in form of cookies. Here you can change your privacy preferences. Please note that blocking some types of cookies may impact your experience on our website and the services we offer.