proceder kontra procedura

Słówko tygodnia – “proceder kontra procedura”

Proceder to działanie lub postępowanie niezgodne z zasadami moralności i etyki, podejrzane i niewłaściwe, nieprzynoszące chluby, choć często stanowiące źródło czyjegoś utrzymania. W związku z tym rzeczownik proceder kolokuje z określeniami negatywnymi (por. brzydki, podejrzany czy niecny proceder). Procedura to zbiór reguł i formalnych zasad, jakich należy przestrzegać przy wykonywaniu danej czynności w określonych okolicznościach. W kontekście prawnym i urzędowym będzie to z kolei tryb postępowania w celu załatwienia sprawy, w tym przeprowadzania spraw sądowych, uregulowany przez przepisy i zwyczaje (por. łacińskie procedere – kroczyć naprzód). Procedurą nazwiemy także rodzaj czynności, w tym samo postępowanie sądowe. Dla informatyków, a ściślej rzecz ujmując, dla programistów, procedura będzie typem tzw. podprogramu, czyli częścią programu głównego wykonującą określone działania, ale niezwracającą żadnych wartości (w odróżnieniu od funkcji, która wykonuje obliczenia, a w efekcie zwraca określoną wartość, jednak bez wpływu na działanie programu). Procedura jest również ważnym pojęciem w zarządzaniu i biznesie. W tym kontekście nie należy mylić jej z procesami i politykami. W stosunku do procesu procedura ma charakter nadrzędny – stanowi szczegółowy opis przebiegu procesu lub procesów, wraz z kolejno wykonywanymi czynnościami i zakresem odpowiedzialności i uprawnień. Relacja pomiędzy polityką a procedurą to zaś, w bardzo ogólnym sensie, relacja podobna do związku teorii i praktyki – procedura to przełożenie teoretycznych założeń polityki na konkrety. Niezależnie od zasadniczych różnic znaczeniowych, oba słowa z dzisiejszej pary są zaskakująco często mylone, w tym również ze słowem „proces”. Oto przykłady nieprawidłowego użycia: „Cała ta produkcja nie przedstawiała wartości artystycznej, ale sam proceder powstania mógł budzić zainteresowanie…” (proceder zamiast procesu); „…do tej pory obowiązujący proceder polegał na tym, że się ogłaszało nowy konkurs, z możliwością wystartowania wielu podmiotów i bez żadnej pewności, że nadawca, który 10 lat inwestował w swoją telewizję, otrzyma ponownie tę koncesję” (proceder zamiast procedury).