Słówko tygodnia – “maksymalny kontra maksymalistyczny”

Maksymalny (od łac. maxima – najogólniejsze i podstawowe prawidło) to największy z możliwych lub też taki, który w pewnym określonym przedziale lub na zdefiniowanej skali charakteryzuje się największą wartością: maksymalny wysiłek i maksymalny zysk, maksymalna temperatura i maksymalne zmęczenie. „Rada Ministrów, w terminie do 15 czerwca każdego roku, przedstawia Komisji Trójstronnej informację o prognozowanych wielkościach makroekonomicznych stanowiących podstawę do opracowania projektu ustawy budżetowej na rok następny oraz proponowany na następny rok maksymalny roczny wskaźnik przyrostu przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia”. Maksymalistyczny z kolei to taki, który spełnia najwyższe wymogi lub wymaga największych wysiłków i poświęceń: postawa maksymalistyczna. Maksymalizm jako postawę związaną z formułowaniem najbardziej skrajnych postulatów i najdalej idących założeń odnajdziemy w polityce: „maksymalistyczny program społeczny partii rządzącej”. „W negocjacjach jest dwóch partnerów. Nie jest tak, że negocjacje kończą się zwycięstwem jednego z nich. A więc jeśli ktoś dzisiaj stawia maksymalistyczne warunki w formie wręcz szantażu: albo to, albo nic, to  nie rozumie istoty negocjacji…” Na drugim biegunie w stosunku do słów z dzisiejszej pary znajdą się minimalny i minimalistyczny. Minimalny – najmniejszy, jaki można osiągnąć, przedstawiający najmniejszą z możliwych wartości: minimalny okres rekonwalescencji. Minimalistyczny – nastawiony na jak najmniej ambitny cel i efekt, odpowiadający jak najniższym standardom. Warto przy tym dodać, że minimalistą możemy określić bardzo różne osoby: w obszarze filozofii będzie to zwolennik poglądu, że granice poznania wyznaczają nasze zmysły i doświadczenie. W sztukach plastycznych, muzyce i literaturze będzie to każdy twórca kierujący się określonymi zasadami. W ogólnym rozumieniu minimalistą będzie jednak osoba poprzestająca na skromnych aspiracjach, podejmująca się realizacji bardzo ograniczonych planów – w tym sensie można więc określenie minimalista uznać za pejoratywne. Obecnie jednak minimaliści kojarzą się przede wszystkim z filozofią życia polegającą na dobrowolnym ograniczaniu nadmiaru: głównie rzeczy, ale także wszystkiego co oddala nas od uważnego życia.