Słówko tygodnia – “lektor kontra liktor”

W kontekście naszej branży, pierwszym i oczywistym skojarzeniem ze słowem lektor będzie nauczyciel języka obcego: w szkole językowej albo na wyższej uczelni, w ramach tzw. lektoratów – dodatkowych, lecz obowiązkowych zajęć językowych. Na studiach filologicznych mianem lektora określa się także osobę znajdującą się najniżej w hierarchii zawodowej –przed osiągnięciem pozycji wykładowcy, a następnie starszego wykładowcy. Drugie skojarzenie to oczywiście „głos z telewizji” (rzadziej „głos z radia”) – osoba czytająca przygotowane wcześniej teksty. W Polsce będą to przede wszystkim listy dialogowe, najpopularniejszym bowiem sposobem przygotowywania obcojęzycznych materiałów do emisji jest u nas podkładanie głosu lektora właśnie (z napisami spotkamy się raczej w kinie, z dubbingiem przede wszystkim przy produkcjach dla dzieci – przy czym w tym ostatnim przypadku zatrudnia się nie lektorów, a tzw. aktorów głosowych). Lektor to zresztą w ogóle każda osoba – przynajmniej z założenia z dobrą dykcją – „czytająca na głos”, niekoniecznie w ramach pracy zawodowej czy zarobkowo. W związku z tym lektora spotkamy także podczas chrześcijańskich liturgii – w kościele czyta on odpowiednie fragmenty Biblii. Pojęcie liktora powiążemy z kolei z historią starożytną. W Rzymie byli to członkowie honorowej straży, stanowiący asystę dla westalek i kadry urzędniczej (np. konsulów czy pretorów) oraz egzekwujący postanowienia wydane przez magistrat, przy czym liczba liktorów (trochę jak liczba współczesnych ochroniarzy) wskazywała na pozycję osoby, której towarzyszyli. „Tytuł konsula miał oczywiście swoje zalety – łączył się z olbrzymią pensją, dwunastoma liktorami do końca życia, prawem do pierwszeństwa przemawiania w debatach senackich, honorowym miejscem w teatrze, na ucztach i w procesjach religijnych”. Symbolem liktorów był noszony na ramieniu pęk rózeg z wetkniętym toporem, który do czasów współczesnych pozostaje znakiem urzędniczej władzy, choć już nie władzy nad życiem (tzw. rózgi liktorskie). „Wieżyczki fasady frontowej zwieńczono toporami wetkniętymi w rózgi liktorskie, nawiązującymi do rzymskiego znaku władzy i sprawiedliwości”.