Wyjazd za granicę to nie tylko bilety i hotel, lecz także perspektywa spotkania z innym językiem i kulturą. Nawet jeśli masz przekonanie, że „wszędzie mówią po angielsku”, kilka lokalnych zwrotów może otworzyć Ci drzwi i serca mieszkańców. Dobrze przygotowana podróż to także mniejszy stres w nagłych sytuacjach, gdy niespodziewanie zachorujesz lub ktoś ukradnie Twój bagaż. Sprawdź, o co warto zadbać przed zagraniczną podróżą!
Dlaczego warto znać choć kilka lokalnych zwrotów?
Kilka słów w lokalnym języku działa jak uprzejmy ukłon – pokazuje szacunek i ciekawość wobec kraju, który odwiedzasz. „Dzień dobry”, „dziękuję” czy „przepraszam” wypowiedziane w miejscowym języku często sprawiają, że obsługa w sklepie, restauracji czy hotelu jest bardziej życzliwa i skłonna do pomocy. To drobiazg, który realnie zmienia jakość kontaktu z ludźmi.
Znajomość podstawowych zwrotów przydaje się w codziennych sytuacjach: podczas kupowania biletów, zamawiania posiłku w restauracji, pytania o drogę. W nieznanym miejscu szybciej się odnajdziesz, jeśli potrafisz zapytać: „Gdzie jest przystanek?”, „Ile to kosztuje?” albo „Czy mają Państwo wegańską opcję tego dania?”. W takich sytuacjach pomocny bywa też translator, jednak w razie problemów z Internetem warto móc polegać na swojej pamięci.
Warto też znać kilka zwrotów awaryjnych, takich jak: „Potrzebuję pomocy”, „Proszę wezwać lekarza/policję”, „Mam alergię na…”. Gdy pogarsza się stan zdrowia, nie ma czasu na szukanie odpowiednich słów w aplikacji – lepiej mieć je wcześniej zapisane na kartce lub w notatce w telefonie.
Jak przygotować się językowo do wyjazdu?
Nie musisz od razu zapisywać się na intensywny kurs. Na krótki wyjazd wystarczy zestaw najpotrzebniejszych zwrotów – takich, które faktycznie wykorzystasz. Możesz je znaleźć w tradycyjnych rozmówkach, darmowych materiałach online albo filmikach na YouTube poświęconych językowi danego kraju. Dobrym wsparciem są też aplikacje z fiszkami i proste kursy mobilne – kilka minut dziennie na tydzień przed wyjazdem wystarczy, by opanować podstawowe zwroty.
Dobrze jest mieć te zdania zapisane fonetycznie – tak, żeby można było je przeczytać, nawet jeśli nie znasz alfabetu danego języka. Tłumacz w telefonie nadal będzie przydatny, jednak znajomość podstaw pozwoli Ci lepiej zrozumieć odpowiedź i ocenić, czy aplikacja nie popełniła błędu.
Ubezpieczenie turystyczne – wsparcie, którego nie zastąpi EKUZ
Jeśli jedziesz do kraju Unii Europejskiej lub EFTA, prawdopodobnie słyszałeś/słyszałaś o karcie EKUZ. Uprawnia ona do skorzystania z niezbędnej, państwowej opieki zdrowotnej w krajach UE/EOG i Szwajcarii, na podobnych zasadach jak miejscowi pacjenci – co oznacza, że czasem trzeba dopłacić tyle samo, co oni.
EKUZ nie jest jednak ubezpieczeniem turystycznym. Nie obejmuje leczenia w placówkach prywatnych, nie pokrywa kosztów transportu medycznego do Polski, akcji ratunkowych w górach lub na morzu, ani takich rzeczy jak utracony bagaż czy odwołany lot. W praktyce oznacza to, że po poważniejszym wypadku możesz zostać z rachunkiem, który mocno nadszarpnie Twój domowy budżet, nawet jeśli skorzystasz z publicznej służby zdrowia.
Dlatego przed wyjazdem za granicę warto zadbać przede wszystkim o ubezpieczenie turystyczne, które w zależności od wybranego wariantu może obejmować koszty leczenia za granicą, organizację i sfinansowanie transportu medycznego do Polski, całodobową pomoc assistance, a często także NNW, OC w życiu prywatnym czy ochronę bagażu.
Dowiedz się więcej: https://www.nn.pl/dla-ciebie/hobby-i-turystyka/ubezpieczenie-turystyczne.
To realne wsparcie w sytuacjach, gdy potrzebujesz nie tylko lekarza, ale też kogoś, kto w Twoim imieniu zadzwoni do szpitala, zorganizuje tłumacza, poinformuje rodzinę i pomoże z formalnościami. Sprawdź w OWU szczegóły ochrony, żeby dobrać zakres do kierunku podróży i planowanych aktywności.

